środa, 28 lipca 2010

Będziemy się poznawać ustami i palcami

Wczoraj spędziłam noc u mojej dziewczyny. Piłyśmy wino i rozmawiałyśmy do późna - słuchając muzyki i od czasu do czasu podśpiewując. Następnie po prostu siedziałysmy lub leżałyśmy w łóżku, głaskają się przy tym, 'miziając', łaskocząc i ... Na tym koniec. Żadnego seksu. Nuda? Nie, nie sądzę. Potrzebowałam takiej zwykłej czułości i bliskości nie w sensie erotycznym. Ten związek jest zupełnie inny od poprzednich, czuje się taką więź, współgranie dusz. Rano byłam niemożliwie szcześliwa. Po za tym kochana...Robisz świetne naleśniki!


A jutro wyruszamy na woodstock!

1 komentarze:

BALI pisze...

Cześć, miło cię poznać.
twój blog wygląda nieźle.

wyjaśniać ten dobry praca!

Prześlij komentarz