Niby nie mam siły na zabawe w przyjaźń ale jednak, odnalazłam jej sporo. Otwarłam się dziś przed znajomą, opowiedziałam o tym co u mnie, o obawach, szaleństwach i pragnieniach. Autamatycznie jest mi lepiej, lżej.
Nie wiem jak ludzie potrafią żyć bez przyjaźni czy bez grupy dobrych znajomych.Szczerze? Ja be moich bym zwariowała. Nawet jeśli co spotkanie nie siedzimy i nie zdradzamy sobie swoich tajemnic to sama ich obecność i pomoc, gdy widzą, że coś mnie gryzie jest bezcenna i leczy dusze. Nawet jeśli czasem czuję się samotnie i myślę, że w gruncie rzeczy nikogo nie mam to przychodzą dni takie jak te czy wspólne weekendy po których jestem przekonana, że są ludzie, którzy będą ze mną jeszcze bardzo długo, nawet jeśli za jakiś czas czeka nas rozstanie, przerwa, cisza czy cokolwiek to jestem pewna, że wrócimy do siebie.
W końcu takich jak nas troje nie ma żadnego ;)
środa, 16 czerwca 2010
sobota, 5 czerwca 2010
You know I love you
Kocham Twój zapach, który zostaje na moim ciele po naszym spotkaniu. Kocham Twoje rude włosy, kocham to jak je spinasz, kocham Twoje chustki, spinki i dodatki. Uwielbiam Twoje szczupłe ciało, to jak wyglądasz. Twój oryginalny styl artyski, jednak nie jesteś tym typem krakowskiej lanserki...Skromna, piekna i utalentowana. Kocham taniec z Tobą, Twój twist, Twoje szaleństwo przy rocku i dostosowanie się do stylu disco na imprezie bardziej tematycznej. Kocham Twoje usta, wręcz idealne. Ten śmiech: zawsze szczery i to, że czerwienisz się tak uroszo zawsze gdy prawię Ci komplementy. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
