Wiem, że znowu bardzo zaniedbałam bloga - po tym jak zaczełamw miare regularnie pisać to nieco boli. Jednak mam ku temu poważny powód: Moje życie jest teraz świetne :) Olałam wszystko w internecie, od czasu do czasu gdzieś zaglądam, jednak na niezbyt długo. Pochłonął mnie związek, zabawa, przyjaźń, czyli wszystko to, co w życiu najlepsze. Niestety do tego dochodzi troche pracy,ale przy tych wszystkich superlatywach to nie wygląda tak źle.
Szczerze? Pierwszy raz w życiu przeżywam coś takiego. Udany związek, pełen miłości, zuafania, zero toksyn i kłótni, kombinacji czy nawet głupiego oglądania się za innymi - liczy się tylko ona. Dla mnie doszkonała i idealna. Teraz proszę tylko o jedno, żeby to przetrwało jak najdłużej, a wszystko inne zawsze jakoś się ułoży. Nigdy nie przypuszczałam, że druga osoba może tyle dla mnie znaczyć w tak pozytywny sposób, to uzależnienie jest cudowne, możesz być moim ciężkim narkotykiem i nie chce detoksu.
czwartek, 2 września 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
