piątek, 9 lipca 2010

Praca, praca, praca

Kolejna istotną sprawą w życiu świeżo upieczonego absolwenta liceum jest kwestia znalezienia pracy. Jeśli Twoi chodzice nie mają masy pieniędzy i nie jest im obojętne to czy się obijasz przez całe wakacje czy nie - masz problem.
Jako osoba bez doświadczenia zadowowego, bądź z jakimś minimalnym np. za rozmoszenie ulotek jaką mam szansę na dobrą pracę? No właśnie... marną. Patrząc na te wszystkie opcje co nam pozostaje? Praca w Mcdonalds i posiadanie przez cały tydzien perfum chanel olej z frytek nr 5, roznoszenie ulotek za śmiesznie niskie pieniądze, stanie jak kołek w spódniczce mini z przyklejonym uśmiechem i tacką w ręce - ale to opcja dla tych z "miłą aparycją", zatem brzydale mają mniejsze pole do poszukiwania pracy. Można też dawać się wyzyskiwać w sieciach typu Żabka czy Biedronka. Jednam mi jeszcze nieco zależy na moim kręgosłupie i nerwach. Nawet jak się okazuje świetny z zewnątrz Empik może być istnym obozem pracy. Otoczenie świetnych książek i ładnych rzeczy nie zrekompensuje jednak zbyt małej wypłaty. Istnieje także opcja niani-gosposi dla młodych dziewcząt. Wystarczy umieć uciszyć dzieciaka, zmienić mu pieluchę i ugotować obiad dla rodzinki. Wszystko miło, jednak tutaj płaca jest jeszcze niższa, a kręgosłup może ucierpieć - dzieci bywają ciężkie.Chłopcy mają o tyle wygodnie, że wszędzie szukają pomocy na budowie. Jednak jeśli jesteś wrażliwym intelektualistą to możesz sobie nie poradzić.
 Nie wiem czy źle szukam, mam za duże wymagania, może za małe kwalifikacje... Jednak jest to kwestia tego, że w Polsce młody człowiek, zaraz po liceum czy student nie może liczyć na ciekawe zajęcie, zadowalający zarobek czy możliwość jakiegoś rozwoju w pracy - chyba, że naukę idealnego wysmażenia kotleta do hamburgera lub umiejętne ponowne zastosowanie starego oleju uznamy za rozwój.

0 komentarze:

Prześlij komentarz