Wiem jednak, że to za mało, historia rozszerzona - to wymaga ogarnięcia sporej porcji materiału. Miałam się uczyć w ferie, przed zaczęłam regularną naukę, a ja co? Cały tydzień bawiłam się przy piwie ze znajomymi.
Po feriach będę żałowała, że się nie uczyłam, wiem to. Pomyśle, że znowu świadomie popełniłam ten sam błąd, marnowałam czas, zamiast poświęcać się nauce... Ciągle to pieprzone "Od jutra zacznę". Tak samo jak "od jutra będę mniej jadła". Po co ludzie sobie to wszystko mówią skoro później i tak obżerają się przed telewizorem, trwoniąc swój czas? Chyba taka już natura lenia.
Liczę na to, że mimo wszystko uda mi się jak zawsze, że znowu przy minimalnym naukowym wysiłku osiągnę to co chce, dostane się na dobre studia, tak samo jak dostałam się do dobrego liceum. Nie ma innej opcji, bo przecież ja się zacznę uczyć... Od jutra.
A tak na serio to już dziś czytam dalej. Co prawda to nie ta forma nauki którą planowałam objąć... Ale ta właściwa - przyjdzie na nią czas ... Od jutra ... ?

0 komentarze:
Prześlij komentarz